Spółdzielnia w parze z mieszkańcami

Spółdzielnia to Mieszkańcy, którzy mają różne oczekiwania i potrzeby, a w dzisiejszych czasach ciągle rosnących kosztów sprostanie im bywa wyzwaniem. O tym jak skutecznie zarządzać opowiada Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Nowa” w Jastrzębiu-Zdroju, Władysław Dydo.
Jakie inwestycje są planowane w spółdzielni na ten rok?
Obecnie Spółdzielnia koncentruje się na wykorzystywaniu różnych rozwiązań i nowych technologii pozwalających obniżać koszty eksploatacji mieszkań i zwiększać bezpieczeństwo zamieszkiwania, z uwzględnieniem dbałości o środowisko. Rozpoczęliśmy montaż instalacji fotowoltaicznych, które będą pokrywały zużycie energii elektrycznej potrzebne na wspólne cele budynków mieszkalnych (tj. zasilanie windy, oświetlenie klatek schodowych, przejść, piwnic).Realizujemy również ambitny finansowo plan remontów wśród, których są między innymi bieżące roboty w infrastrukturze zewnętrznej (parkingi, chodniki).
Co wyróżnia spółdzielnię na tle innych w okolicy?
Niewątpliwie jesteśmy jedną z największych spółdzielni mieszkaniowych, obecni jesteśmy w czterech gminach. Jako pierwsi , a to już 20 lat, wdrożyliśmy nowoczesny instrument zarządzania zgodny z normami ISO serii 9001. Wdrożyliśmy autorski program informatyczny do zarządzania zasobami. Nasza geneza jest różna od innych spółdzielni, bo zaczęliśmy działanie na istniejącym już zasobie mieszkaniowym kopalń. Wszystkie odrębności powodują potrzebę innego podejścia do zarządzania, niemniej jednak działalność wszystkich spółdzielni determinują przepisy prawa i dlatego działamy na podobnych zasadach. Stajemy przed takimi samymi wyzwaniami i wielokrotnie współpraca pozwala im stawić czoła.
Jaka jest wizja spółdzielni za 10 lat?
Spółdzielnia swoje działania musi opierać nie tylko o własne plany i czynniki wewnętrzne, ale przede wszystkim uwzględniać otoczenie zewnętrzne tworzone przez gospodarkę, przepisy prawa jak i lokalne uwarunkowania. Naszą misją jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych w zakresie niedrogiego i bezpiecznego zamieszkiwania dla mieszkańców zarządzanych budynków. Dążymy do ciągłej poprawy stanu technicznego zasobów mieszkaniowych i użytkowych oraz tworzenia przyjaznego środowiska dla mieszkańców i użytkowników lokali usługowych. A jakimi sposobami będziemy osiągać postawione cele to wiele zależy właśnie od czynników zewnętrznych. Na co dzień jestem człowiekiem mocno stąpającym po ziemi, dlatego nie będę roztaczać wizji „szklanych domów”, a czego uda się nam dokonać – zobaczymy, plany mamy ambitne i oczekujemy sprzyjających warunków.
Martyna Papiernik