24 września 2021

Browar Jastrzębie – crowdfunding kluczem do sukcesu

Na początku była pasja, potem pomysł, ciężka praca i głośna akcja crowdfundingowa zakończona dużym sukcesem. Teraz kolej na inwestycje, dalszy rozwój i podbicie polskiego rynku browarów – a to dopiero początek historii Browaru Jastrzębie.

O Browarze Jastrzębie zaczęło być głośno w 2018 roku, kiedy ruszyła sprzedaż akcji w ramach equity crowdfundingu, a sama firma przeszła do historii, stając się inspiracją dla innych. W ciągu kilku miesięcy udało się zebrać prawie 4 mln złotych, co oznaczało rekord – wcześniej nikomu nie udało się zgromadzić takiej kwoty. W ogromny potencjał browaru uwierzyło ponad 4400 osób, które stały się akcjonariuszami spółki, która na dobrą sprawę dopiero zaczyna się rozkręcać.

Przez crowdfunding do własnego browaru

Do tej pory jastrzębskie produkowano na zasadach browaru kontraktowego. Piwo warzono w innym miejscu według własnych receptur i pod okiem własnych piwowarów. Prezes spółki Piotr Piekarski podkreśla, że priorytetem była budowa nowoczesnego browaru oraz zakup niezbędnego wyposażenia. Udało się! 12 czerwca odbyło się jego otwarcie i rozpoczęcie nowej karty w historii spółki.

Tak naprawdę ja byłem tylko twarzą całej akcji. Cały zespół ciężko pracował na to, aby udało się otworzyć browar i wszyscy przyczynili się do tego sukcesu – to nie jest tylko moja zasługa. Chociaż było to niewidoczne, to sztab ludzi pracował od rana do wieczora, dając z siebie wszystko. Trudno sobie to wyobrazić, ale do tej pory pracowało u nas osiem osób, które stoją za powodzeniem całego przedsięwzięcia – powiedział Piotr Piekarski.

Lata 2019 i 2020 to przede wszystkim większe zainteresowanie produktami marki, ale i zawirowania związane m.in. z budową sieci sprzedaży. Mimo problemów udało się po pierwsze otworzyć browar, po drugie rozpocząć produkcję i po trzecie pojawić się na półkach jednych z największych sieci handlowych w Polsce – Carrefour, Kaufland Eurocash.

Zainwestuj w Browar Jastrzębie!

Następne wyzwanie stojące przed firmą to m.in. budowa magazynu, linii rozlewniczej czy zakup tanków. Priorytetom jest stworzenie kilkupoziomowej sieci sprzedaży, która pozwoli dotrzeć z dystrybucją do jeszcze większej liczby klientów. Aby to osiągnąć spółka rozpoczęła z kolejną akcję crowdfundingową, której celem jest zebranie 4 mln złotych.

Po pierwszej akcji skupialiśmy się na tym, żeby wybudować browar – teraz mamy browar, ale firma jest warta tyle, ile potrafi sprzedać, a nie tyle ile jest w stanie wyprodukować. Mamy swoją aplikację, rozmawiamy z kolejnym marketami i sukcesywnie zwiększamy liczbę miejsc, w których można znaleźć jastrzębskie. Działamy również jako tzw. marka własna, czyli produkujemy piwa z etykietą naszych klientów. Takie rozwiązanie cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Działamy na tych wszystkich obszarach, oczywiście szukamy też innych rozwiązań, które sukcesywnie będziemy rozwijać – powiedział Prezes.

Jastrzębska spółka ambitnie podchodzi do zadania. Kolejnym celem jest umocnienie pozycji wśród browarów kraftowych oraz zostanie jednym z głównych graczy w segmencie piw regionalnych, a następnie podbicie polskiego i zagranicznego rynku.

Browar Jastrzębie to przede wszystkim ludzie. To z myślą o inwestorach powołano specjalną fundację integrującą tych, którzy wsparli projekt. Dla wielu z nich najważniejszy nie jest zysk, ale chęć wzięcia udziału w ciekawym przedsięwzięciu. Szkolenia czy wydarzenia mające przybliżyć do siebie sympatyków browaru to wartość dodana dla wielu akcjonariuszy.

Jastrzębskie piwo podbije New Connect

O planach wejścia na giełdę mówiono od początku, zwłaszcza, że również w tym wypadku browar byłby pionierem. Do tej pory nie było spółki, która pozyskiwałaby środki w taki sposób oraz miałaby ponad 4 tys. akcjonariuszy, co przełożyło się na przesunięcie daty debiutu.

Musieliśmy poradzić sobie z kwestiami, których nie dało się przewidzieć. Przeprowadzenie debiutu przy takiej liczbie akcjonariuszy jest sporym wyzwaniem, zwłaszcza że przecieramy szlaki i początkowo byliśmy pewnym ryzykiem dla giełdy. Teraz kiedy mamy browar, a sprzedaż rośnie w niewiarygodnym tempie, nasza spółka jest stabilna i dużo atrakcyjniejsza dla inwestorów. Myślę, że opóźnienie debiutu wyszło nam wszystkim na dobre, a ja postaram się, żeby odbył się jeszcze w tym roku – powiedział Panoramie Gospodarczej Prezes Browaru Jastrzębie.

Browar Jastrzębie to przykład tego, jak przekuć pasję w sukces, który jest wypadkową ciężkiej pracy, zaangażowania i umiejętności podejmowania odważnych decyzji. To także nowe podejście do pozyskiwania kapitału, promocji i nawiązywania relacji z udziałowcami, którzy stają się integralną częścią przedsięwzięcia.

– Izabela Zieleźnik