24 września 2021

Sukcesy na wielu płaszczyznach

Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie to dziś największa niepubliczna Uczelnia Wyższa w regionie, która dostosowuje swoją ofertę edukacyjną do wymagań i potrzeb rynku pracy. Kształci studentów, którzy w przyszłości nie mają problemów z osiągnięciem wymarzonych celów zawodowych. W rozmowie dla Panoramy Gospodarczej Kanclerz Uczelni Teresa Bogacka.

Jak pandemia wpłynęła na Państwa funkcjonowanie i wewnętrzne procedury?

Sytuacja związana z pandemią w negatywny sposób dotknęła większość z branż, w tym i edukacyjną. Jej następstwa będziemy pewnie odczuwać jeszcze przez następnych kilka lat. Pierwszym negatywnym skutkiem, który wpłyną na funkcjonowanie Uczelni była oczywiście obawa o zdrowie pracowników WSEI i naszych studentów. Dostosowując się do sytuacji i obowiązujących przepisów przeszliśmy w tryb nauki zdalnej, wprowadziliśmy w całym budynku reżim sanitarny itp. Po drugie rok 2020 był dla nas rokiem Jubileuszu 20lecia Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie. Niestety musieliśmy odwołać dużo wcześniej planowane i organizowane obchody, w tym uroczystą galę. Kolejne powody negatywnego skutku pandemii, które dotknęły pewnie większości firm, to oczywiście utrudnione lub ograniczone codzienne funkcjonowanie, przejście na różne formy pracy zdalnej i online czy wysiłek pracowników związany z dostosowaniem się do nowej rzeczywistości. Zadziałały tutaj mechanizmy i procedury, które przez ostatnie 20 lat wypracowaliśmy. Wszyscy pracownicy Uczelni wykazali się wielką odpowiedzialnością, dlatego myślę, że mimo tych trudności Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie poradziła sobie w tej kryzysowej sytuacji bardzo dobrze, z czego jestem bardzo dumna. 

Kanclerz Uczelni Teresa Bogacka

Jak wielu poświęceń wymaga zarządzanie największą uczelnią niepubliczną we wschodniej Polsce?

 Bardzo wielu. Począwszy od nienormowanego czasu pracy, aż po dostosowywanie się do ciągłych i gwałtownych zmian, czego najlepszym przykładem była pandemia. Oczywiście ogrom odpowiedzialności i obowiązków jest czasami przytłaczający, jednak radość i satysfakcja z osiąganych wyników w pełni to rekompensują. Ta ciężka praca to 20 lat realizowania celów i wizji stworzenia Uczelni, o jakiej zawsze marzyłam. Uczelni kształcącej na wysokim poziomie, przyjaznej studentom, mającej realny wpływ na otoczenie zewnętrzne i wyznaczającej jakość i wzorce. Sukcesy Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie napędzały mnie do przechodzenia na coraz wyższe etapy funkcjonowania Uczelni, aż do sytuacji, w której znajdujemy się dzisiaj. 

Została Pani “Człowiekiem Roku” naszej redakcji. Jakie to uczucie? 

Bardzo Państwu dziękuję za to wyróżnienie. To z pewnością wyjątkowe uczucie. Człowiek Roku dla mnie to wyróżnienie potwierdzające słuszną drogę, jaką 20 lat temu sobie wyznaczyłam, ale również ogromne zobowiązanie do dalszej ciężkiej pracy i dbanie o to, by Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie była stale rozwijającą się Uczelnią o silnej pozycji na rynku edukacyjnym. 

Jak wygląda wg Pani „idealna” uczelnia?

WSEI to urzeczywistnienie mojej wizji wymarzonej uczelni, którą oczywiście trzeba udoskonalać i o nią dbać.  Oprócz konkretnej wiedzy, absolwenci są wyposażeni w niezbędne umiejętności dostosowywania się do zmian, bycia przedsiębiorczymi i odważnymi w działaniu. Nasza współpraca z otoczeniem biznesu, najnowocześniejsza baza dydaktyczna i profesjonalna, ucząca praktycznie kadra naukowo-dydaktyczna, sprawiają, że studiowanie i doświadczanie przyszłego zawodu stają się dla studenta przyjemnością.

Odnosi Pani sukcesy na wielu płaszczyznach, angażuje się w wiele projektów. Jak udaje się Pani łączyć różne role i obowiązki?

To kwestia dobrego zorganizowania i odpowiedniego zarządzania czasem. Oczywiście nie zawsze się to udaje, ale staram się robić to jak najlepiej i w sposób, który pozwoli mi na normalne funkcjonowanie. Jestem przecież nie tylko Kanclerzem Uczelni, ale żoną, matką, babcią. Te wszystkie role są dla mnie bardzo ważne i żadnej z nich nie mogę zaniedbywać. Jest to wyzwanie, z którym muszę sobie radzić, na co dzień. 

Czy ma Pani jeszcze jakiś cel zawodowy do zrealizowania?

Moim celem zawodowym jest w dalszym ciągu dbanie o dobro, które razem z moim zespołem tworzymy przez ostatnie 20 lat. Rozwiązania i działania, które wdrażaliśmy kilkanaście lat temu dziś się dezaktualizują i podlegają ciągłym przeobrażeniom. Tylko wizja ciągłego rozwoju pod względem naukowym, dydaktycznym i organizacyjnym pozwoli na systematyczny wzrost sukcesu WSEI. To jest nadrzędny cel, bez którego nie da się zrealizować innych. Osobiście swoim doświadczeniem chciałabym dzielić się w szerszym zakresie na polu społecznym i gospodarczym rozwoju województwa lubelskiego i regionu. 

 Jakie są Pani plany rozwoju uczelni na najbliższe lata?

Pandemia pokazała nam, że niczego nie można być pewnym i że jutro może być zupełnie inne niż nam się wydaje. Dynamika gospodarki, rozwoju technologii, zmian na rynku pracy itp. powoduje, że plany należy mieć, ale podchodzić do nich elastycznie. Dla nas, oprócz komfortu studiowania, który chcemy stale podnosić, ważne jest też to, by nasi studenci tworzyli jedność, byli grupą identyfikującą się ze swoją Uczelnią. Myślę, że to się udaje i wciąż nad tym pracujemy. Dla Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie chcemy uzyskać status akademii, inwestujemy w nowe kierunki studiów i bazę dydaktyczną. Rozwijamy również Akademickie Liceum Mistrzostwa Sportowego i Liceum Ogólnokształcące funkcjonujące przy WSEI. Jestem przekonana, że dalsza ciężka praca i wytrwałość w dążeniu do celów pozwoli nam zrealizować każdy plan w każdej rzeczywistości. 

-Augustyna Szczepańczyk