Adaptacja innowacji w polskiej gospodarce – II część relacji z Forum Rozwoju Biznesu

Najnowsze rozwiązania technologiczne
Super komputery. Można je porównać do wielu naukowców, próbujących zrobić doświadczenie w laboratorium, mieszają w próbówkach odczynniki i paru godzinach mają wynik. Ile takich doświadczeń można zrobić miesięcznie? Super komputer to podobna sytuacja, choć rzeczywistość jest tu wirtualna, modelowa. Robi on dokładnie takie samo doświadczenie w ciągu 0,2 sekundy i potrafi takich doświadczeń zrobić miliony. Superkomputer posiadany przez CI Task jest najbardziej obciążony przez chemików, a nie przez informatyków. Obecnie superkomputery są wykorzystywane w czasie rzeczywistym i to jest duże wyzwanie. Zasoby chmury komputerowej otrzymuje się i składuje natychmiast. To jedno z najnowszych rozwiązań technologicznych, ale są też branże, w których innowacje polegają na nieustannym ulepszaniu już istniejących technologii. Detekcja i monitoring gazów nie jest tak innowacyjny, żeby co roku coś nowego się pojawiało. Sensory, obecnie używane pochodzą z początku XX wieku, były tylko udoskonalane. Sensory na nowe związki gazowe, pojawiają się w przemyśle raz na 5-10 lat. Takim ostatnim jest sensor na lotne związki organiczne.
Za wszystkim nowościami technologicznymi musi podążać system kształcenia, przewidując zawody, których jeszcze dziś nie ma. Na liście zawodów, których jeszcze nie ma znajduje się zawód uśmiercacza w sieci, który by zajmował się likwidowaniem wszelkich znaków użytkowania w Internecie osób, chcących zniknąć z sieci. Wydaje się, że ten zawód jest już bardzo potrzebny. Uczelnie czytają o zawodach przyszłości, przewidują, rozmawiają z przedsiębiorcami i starają się szukać rozwiązań, które pozwoliłyby na kształcenie w tych zawodach, które będą potrzebne w najbliższym czasie.
Bezpieczeństwo danych
Niewiele osób zastanawia się nad tym jak, gdzie są przechowywane ich dane. Myślimy, że w chmurze obliczeniowej, ale tak naprawdę one są na różnych serwerach, w różnych krajach. Niestety można te dane wykorzystać bez naszej wiedzy, np. prawo antyterrorystyczne umożliwia dostęp do danych wszystkim służbom specjalnym działającym w danym kraju, w którym znajduje się serwerowania je przechowująca. Ważne, żeby sobie uświadomić, że dane są takim samym zasobem jak węgiel i ten zasób gdzieś się znajduje, gdzieś go trzymamy. Nasze dane powinniśmy trzymać w naszym kraju. Często postępujemy z nimi z dużą nonszalancja, znajdują się one w chmurze, są niezniszczalne, ale są też łatwo kopiowalne. Wystarczy przyjrzeć się doborowi reklam, żeby zobaczyć jak nasze dane są analizowane i wykorzystywane – o czymś pomyślimy, a już otrzymujemy reklamy produktu. Na przepływ danych każdy z nas powinien zwracać uwagę, jak również wszystkie instytucje. Państwo w szczególności powinno monitorować to jak i przez kogo dane są wykorzystywane i jeśli zajdzie taka potrzeba to wprowadzać pewne zalecenia. Jak zatem chronić naszą prywatność? Po pierwsze zastanowić się co wstawiamy do sieci. Największym marzeniem jakiegoś generała służb specjalnych sprzed 20-30 lat, było zrobienie osi czasu obserwowanego obywatela, uzupełnionej zdjęciami i informacjami na temat tego co robił i gdzie przebywał, żeby mieć komplet informacji. Obecnie taką oś czasu robi co druga osoba i sama go uzupełnia na portalach społecznościowych. Firmy zazwyczaj zabezpieczają dane we własnych serwerach, ale wszystko jest podłączone do Internetu. Siłą rzeczy więc jesteśmy narażeniu na ataki z zewnątrz.

Wpływ postępu technologicznego na wydajność w pracy
Postęp technologiczny pomaga w wydajności, jednak na początku w trakcie wdrażania jakiegoś nowego rozwiązania, to niejednokrotnie droga przez mękę. Np. przejście z systemu DOS na zintegrowany Sysyem zarządzania ERP, trwa około roku, dwóch uczenia się wszystkiego na błędach. Potem program pomaga pracownikom, ale początek bywa bardzo trudny. Z psychologicznego punktu widzenia ludzie pracują więcej niż kiedyś, nowe systemy organizują, optyamalizują, ale też zachęcają do pracy z większym angażem. Każdy wynalazek świata ma swoje dobre i złe strony. Internet ułatwia przepływ informacji, ale może też stanowić zagrożenie. Tak jak kiedyś samochód usprawnił nasze poruszanie się, ale w tej chwili stoimy w korkach. Dużo zależy od nas, od tego jak wykorzystujemy innowacje. Na pewno jest to poprawa ilościowa (wydolność w pracy), więc też lepsza wydajność. Jest też poprawa jakościowa, administratorzy dostaną nowe oprogramowanie do zarządzania np. siecią to owszem jest ten okres uczenia się, ale potem adminstratorzy mogą zrobić więcej i lepiej w tym samym czasie. Innowacje pozwalają nam dotrzymać kroku konkurencji i oferować usługi na odpwiednim poziomie dla użytkowników.
Polskie innowacje na tle Europy i Świata
Przeważnie produkujemy coś dla kogoś, lub we współpracy z zagranicą. Tam co prawda jest dużo większy kapitał. Na szczęście ten trend się odwraca i zagranica zaczyna inwestować też w Polsce, a nie tylko brać technologię i rozwijać ją u siebie. Patrzymy na duże koncerny i staramy się je doścignąć, żeby mieć wyrównaną ofertę, czasami udaje się zrobić coś fajnego, bardziej pod nasz rynek niż światowy, ponieważ na polskim rynku znamy się najlepiej. Polska ma ogromny potencjał innowacyjny, tylko brakuje komercjalizacji i promocji tych innowacji, stąd powstaje przekonanie, że nie jesteśmy aż tak innowacyjni jak w rzeczywistości. W Polsce przedsiębiorcy i naukowcy coraz więcej i ściślej ze sobą współpracują, na rynku wschodnim synergia nauki z biznesem raczkuje, właściwie nie istnieje. W Polsce problemem jest to, że Polak wymyślił, ale ktoś inny sprzedaje. I potem wszystkim się wydaje, że pomysł był z Niemiec czy Anglii, a nie z Polski, dlatego jest potrzebna większa promocja. Lepsza komercjalizacja i opatentowanie, żeby chociaż część tego dobra wpływała do nas z powrotem. Są kraje, w których innowacje są generowane szybciej i łatwiej, bo jest duże wsparcie rządu. Np. w Estonii jest spory odsetek startupów tworzonych na osobę, ale tam jest inny system kształcenia, dzieci w podstawówce uczą się języków programowania, bo jest powszechne przekonanie, że jeśli znasz język estoński, angielski i programowania to osiągniesz wszystko. Normalizacje prawne są ważne, ale przede wszystkim budowanie mentalności od najmłodszych lat. Dobrym przykładem na pokazanie przyswajania innowacji w Polsce są karty płatnicze. Do Polski trafiły ok 10 lat temu i używają je niemal wszyscy we wszystkich przedziałach wiekowych. W USA do dziś jeszcze się tak nie rozwinął system płatności elektronicznej. Pod koniec lat osiemdziesiątych byliśmy trochę zacofani, jeśli chodzi o banki. Wtedy na zachodzie rozwinął się system czekowy i on był bardzo utwierdzony. U nas ten system tak naprawdę nie zaistniał. Od razu przeszliśmy na płatności kartami i w zasadzie od razu w płatności elektroniczne. W innych krajach cały czas są jakieś zaszłości, problemy, u nas jest to czymś normalnym, że płacę kartą zbliżeniową. Tak więc Polska przez to swoje „zacofanie” w czasach komunistycznych potem od razu wprowadziła wiele innowacji, które na świecie są mniej znane, mniej popularne. Inna innowacja – sieć Pionier, jest to akademicka sieć komputerowa w Polsce, która łączy największe ośrodki akademickie w kraju. Jest ona na bardzo wysokim poziomie. Zagranicą nauka nie ma swoich własnych sieci, wynajmują je od biznesu. Więc przez to, że byliśmy trochę zapóźnieni, to teraz w wielu dziedzinach od razu przeskoczyliśmy niektóre rozwiązania i przeszliśmy na wyższy poziom i możemy być z tego dumni.
Konkluzja jest pozytywna, jesteśmy bardzo innowacyjnym społeczeństwem, głodnym nowości, bardzo ambitnym, któremu dużo wychodzi, ale gdzieś na samym końcu w oparciu o te wszystkie formalności wiele tematów ucieka lub zostają wstrzymane i siłą rzeczy są realizowane później, nie zawsze przez nas bezpośrednio. Jednym słowem jest dużo pomysłów, są kłopoty z finalizacją, ale to można i trzeba zmienić.