ELEKTROWANIA JĄDROWA W KOŃCU POWSTANIE?

Temat budowy elektrowni jądrowej w Polsce od lat wraca jak bumerang. Tym razem jednak ostateczną i konkretną decyzję, jak poinformował minister energii Krzysztof Tchórzewski, poznamy jeszcze w pierwszej połowie tego roku.

Na początku września 2017 roku minister energii Krzysztof Tchórzewski stwierdził, że budowa trzech bloków jądrowych będzie kosztowała około 75mld zł i potrwa do 2040 r. Jednocześnie podkreślił, że cały projekt ma przeznaczenie energetyczne, a nie inwestycyjne. Głównym argumentem dla którego ma zostać zrealizowany jest fakt, że przedstawiciele polskiego rządu zobowiązali się wobec Komisji Europejskiej do wykorzystania maksymalnie 60 proc. energii pochodzącej z węgla do 2031 roku, a do 2050 roku już tylko 50 proc. Zdaniem Krzysztofa Tchórzewskiego Polska potrzebuje bezemisyjnego źródła energii, głównie po to by zrównoważyć emisję źródeł węglowych na których wciąż chcemy się opierać. Uruchomienie tego mechanizmu otworzy perspektywę dla inwestycji energetycznych na przyszłe lata i zapewni stabilność na kilkanaście lat do przodu. W sierpniu 2016 roku Ministerstwo Energii podało, że przygotowuje program budowy elektrowni jądrowej o mocy około 1 000 MW, która ma być zbudowana w ciągu 10 lat. W grę wchodzą dwie lokalizacje na Pomorzu, gdzie są prowadzone już badania. Są to Lubiatowo-Kopalino i Żarnowiec. Natomiast z drugiej strony mamy nowo powstały niemiecki rząd kanclerz Angeli Merkel, który opiera się na umowie koalicyjnej partii CDU/CSU i SPD. Jeden z ich planów gospodarczych nosi nazwę „Energiewende” i zakłada przełom energetyczny w Republice Federalnej polegający na oparciu produkcji energii o odnawialne źródła energii. Warto o tym wspomnieć, gdyż nie od dziś wiadomo jak ważną rolę w Unii Europejskiej odgrywają Niemcy, a jeden z zapisów umowy koalicyjnej brzmi następująco:

W UE będziemy domagać się, aby cele Traktatu Euratomu dotyczące wykorzystania energii jądrowej były dostosowane do wyzwań przyszłości. Nie chcemy żadnego wsparcia z funduszy unijnych na nowe elektrownie jądrowe. Chcemy konsekwentnie wdrożyć zakończenie udziału funduszy państwowych w elektrowniach jądrowych za granicą (…) osadzenie Energiewende w kontekście europejskim otwiera szansę na zmniejszenie kosztów i wykorzystanie efektu synergii. Chcemy dodatkowych możliwości rozwoju i wzrostu zatrudnienia w Niemczech oraz możliwości eksportowych dla niemieckich firm na rynkach międzynarodowych”.

Z przytoczonego fragmentu jasno wynika, że na lini Warszawa – Berlin są odmienne poglądy na temat rozwoju rynku energetycznego. Nam pozostaje tylko czekać na decyzję rządu co do budowy elektrowni jądrowej w Polsce i na przedstawienie ewentualnych planów realizacji tej inwestycji.

Igor Otto

Źródło: www.tvp.info, www.polskieradio.pl